Osoby niepełnoletnie na dyskotece

Chyba każdemu z nas chociaż raz w życiu zdarzyło się być na imprezce w jakimś klubie typu dyskoteka. Kilka dni temu postanowiliśmy z kolegą, że czas się zabawić, bo od kiedy skończyliśmy studia nie byliśmy na żadnej potańcówce. Wybraliśmy jakiś lokal od razu widać, że w pełni młodzieżowy.
Musiał powstać niedawno, bo nigdy tam nie byliśmy, a z tego co kojarzę w trakcie studiów zwiedziliśmy wszystko co się da. Niestety bezpowrotnie minęły czasy wejść za darmo.
Wybór lokalu chyba nie był najlepszy więc nie zagościliśmy tam zbyt długo. Pomijając wygląd tego lokalu i muzykę tam graną. Nie tylko jakieś dziwne kawałki, które tak czy siak nie pasowały nam kompletnie, ale także przerywki wszystkiego co chwile przez DJa, jeżeli tak można nazwać tego gościa co grał tą muzę.
Najgorszą zmorą całej imprezki, było to, że my jako osoby mające po 24 lata strasznie zawyżaliśmy wiek. Nie wiem, kto czuwa nad wszystkim co się tam dzieje, ale nie bardzo wydaje mi się słuszne wpuszczanie osób niepełnoletnich na zabawy tego typu. Rozumiem wszystko, bo ja też bawiłem się chętnie na dyskotekach, gdy nie byłem jeszcze pełnoletni, ale raczej odbywało się to w szkole, gdzie co jakiś czas taka imprezka była organizowana.
Śmiem twierdzić, że ok. 70% osób, które się bawiły w tym klubie nie miała 18 lat. Ciężko teraz stwierdzić wiek, szczególnie u dziewczyn, które umalowane wyglądają na kilka lat starzej, jak to kolega stwierdził zapewne bawi się tam gimnazjum. Jak na każdej dyskotece większość osób konsumowała alkohol, dlaczego więc nikt przy barze nie potrafił spytać się o dowód osobisty, kogoś kto kupował drinka, czy piwo.
Nasza wizyta w tej pseudo dyskotece skończyła się na szybkim wypiciu drinka. Jakoś nie bardzo chciałem oglądać „gimnazjalistów” nawalonych. Ciekawe czy rodzice wiedzą, na jakiej imprezie bawią się ich pociechy.