Dlaczego tyle ludzi bawi się na dyskotekach?

tlo
Zawsze zastanawiało mnie, dlaczego ludzie tak chętnie bawią się w dyskotekach. Jakoś zawsze sceptycznie podchodziłem do tego tematu. Jakoś nie bardzo lubię głośną muzykę, a szczególnie rodzaj, jaki jest grany w klubach, dlatego ciężko mnie namówić na taki charakter zabawy. No, ale w końcu dałem się namówić na wyjście do klubu. Koledzy powiedzieli, że nie będę żałować, bo nie jest to taka typowa dyskoteka, a takie bardziej odbywają się tam takie kameralne imprezy. Tak więc, udaliśmy się na ulicę Floriańską. Fakt faktem, klub okazał się nietypowy, bardziej chyba dla wytrawnych znawców muzyki w stylu disco. Po wejściu do lokalu poczułem się jakbym miał wystąpić w filmie „Dirty Dancing” albo coś w tym stylu. Pomyślałem sobie: O Boże, na co ja się dałem namówić, przecież tańcze jak ostatnia ciapa na tym świecie, chyba za chwile stąd ucieknę. Na szczęście w lokalu nie było zbyt dużo ludzi, a większość zamiast tańczyć na parkiecie stołowała się przy barze i stolikach. Wielkim plusem tego klubu jest oddzielenie sali tanecznej, od części, że tak powiem konsumpcyjnej, dzięki czemu ludzie nie patrzą się chamsko jak inni zabawiają się na parkiecie. Oczywiście i tak na początku brakowało mi odwagi, żeby zacząć pląsy więc pasowało walnąć coś na rozgrzewkę. Na szczęście ceny przy barze nie są zbyt wygórowane, jak to bywa, w niektórych lokalach. No, a później się zaczęło, kilka osób przetarło szlak na parkiet, a DJ zza konsoli zachęcał do wspólnej zabawy nie tylko indywidualnie, ale także grupowo: kółeczka, odbijany i tym podobne sprawy. W końcu bawiłem się dobrze, nie przy naparzającej na full muzyce, lecz przy klimatycznych przebojach dyskotekowych minionej epoki i zrozumiałem, że to również ciekawa forma spędzania wolnego czasu.