Wszystko o klubie "Flex"

tlo
Niedawno blisko mojego akademika powstał klub, jak zapewnia szyld studencki. Postanowiliśmy z kolegą udać się do niego jak w każdy czwartek, gdzie lustrowaliśmy jakiś lokal typu dyskoteka. Na wejściu standard, czyli pokazanie legitymacji i jak na typowy klub studencki przystało wejście za free. W środku bardzo przyjemnie do dyspozycji dwa parkiety. Na parterze duży oferujący typową muzykę do zabawy. Wypasione oświetlenie, wielka konsola DJa. Oprócz tego oczywiście barek oferujący dużą ilość rodzaju alkoholu, a na pewno wszystkie z tych znanych przynajmniej mi, w tym kilka rodzajów piwa lanego. Kilkanaście niewielkich stolików dwu i trzy osobowych oraz wydzielone pomieszczenie z dużymi wygodnymi sofami, w których można naprawdę zasnąć pomimo huku panującego za ścianą. Zdziwiło mnie, że w swojej ofercie mają również dość rozbudowany wybór jedzenia. Nie tylko typowe frytki, hamburger, hot-dog, ale także jakieś konkretniejsze zestawy, tortille itp. Pobawiliśmy się chwilę na górnym parkiecie i postanowiliśmy zejść do podziemi, gdzie znajdowała się druga sala zabaw. Na dole jak się okazało odkryliśmy typową dyskotekę, jaką często można oglądać w starych amerykańskich filmach. Nieduży parkiet, gustowna muzyka z poprzedniego wieku, którą bardzo lubię, a nad nami tylko i wyłącznie szklana kula, bez nowoczesnych laserów, stroboskopów itp. Do tego wystrój tej części klubu w pełni pozwala na przeniesienie się w dawne czasy. Na szczęście, większość bywalców tej dyskoteki tańczy na górze, na dole pozostają chyba jedynie osoby naprawdę degustujące się takimi klimatami, dzięki czemu można się świetnie wybawić, a przy okazji jedna osoba nie tańczy prawie na drugiej, co daje nam pełen komfort i szaleństwo nie ograniczając naszych ruchów w rytm muzyki dyskotekowej.